Purple Bow Tie

sobota, 18 lutego 2012

Dionizy...

      W życiu tak bywa, wszystko ma swój początek i koniec.
Wczorajszego dnia z mojego ogrodu odszedł na zasłużoną emeryturę Pan Dionizy.
Poczciwy starszy Pan o wielkim sercu był ogrodnikiem, a przy okazji dbał o wszystkie zbłąkane, porzucone i  niechciane istoty.
 Zawsze litował się nad każdą z nich, a to nad ptaszkiem który wypadł z gniazda, a to nad  bocianem który złamał sobie skrzydło i trzeba było udzielić mu pomocy, bo inaczej marny był by jego los.
 To właśnie dzięki Dionizemu,  już nie długo owy bocian wyruszy w świat z pakunkami do wielu rodziców,  którzy czekają na swoje pociechy, ale nie martwcie się na pewno Wam  boćka pokażę, bo  w tej chwili skrzydło jeszcze nie wyleczone, ale lada dzień będzie jak ta lala.
 Ja tu o bocianie a miało być o Panu Dionizym, więc muszę koniecznie wspomnieć, że to właśnie dzięki niemu mam taki piękny ogród, zawsze dbał o wszystkie kwiaty i krzewy,  przycinał i podlewał  róże, plewił chwasty, dbał o  rabatki, dobierał odpowiednie kwiaty aby tworzyły jedną piękną całość.
  Ciężko mi teraz na duszy bez niego  ale obiecał, że  będzie nas odwiedzał  i to nie sam tylko ze swoim wnuczkiem, który jeszcze jest malutki, ma dopiero roczek ale niedługo urośnie i  kto wie, może i on zostanie wspaniałym ogrodnikiem jak jego dziadek.
 A oto mój kochany poczciwy Pan  Dionizy.





  I tak oto zostałam bez ogrodnika, ciężko mi będzie znaleźć drugiego takiego poczciwego Pana Dionizego a może ktoś z Was miał by ochotę opiekować się moim ogrodem?
     Właśnie dostałam MMS-a, to  Pan Dionizy wysłał mi fotki ze swoich wymarzonych  wakacji.
Teraz obiecał sobie i swojej żonie że będą zwiedzać cały świat, w końcu na to sobie zasłużył.

     Bajki bajkami a teraz tak na poważnie, uwielbiam robić zdjęcia jest to moją ogromna pasją dlatego dzisiaj Was trochę zasypałam moimi zdjęciami ze słonecznej i gorącej Grecji myślę, że choć troszkę Wam się cieplej na duszy zrobi bo za oknem aura nas nie rozpieszcza.
Pozdrawiam Was gorąco i życzę miłego dnia.

33 komentarze:

  1. Que guapo el señor Dionisio!!!precioso el cuento.Besos desde España!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny ten Twój ogrodnik i jego historia.Zdjęcia robisz śliczne.U mnie za oknem szaro i ponuro.Już nie mogę się doczekać wiosny.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Urocza historia :)Pan Dionizy bardzo sympatyczny :)
    Zdjęcia przepiękne ,! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. faktycznie ... poczciwy Twój Dionizy ale może niech sobie dobrze wypocznie ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Robisz piękne zdjęcia i piszesz urocze historie.Świetne na taką pogodę.Podnoszą na duchu i wprowadzają w dobry nastój.
    A Pan Dionizy jest przesympatyczny :)
    Pozdrawiam cieplutko
    A!Mam jeszcze jedną prośbę.Czy mogłabyś wyłączyć opcje moderowania komentarzy? Słowa,które trzeba tam wpisywać są trudne do rozszyfrowania i sprawia to spory kłopot z dodawaniem komentarza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, postaram się to zrobić.
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  6. Piękny słoń !!! A te zdjęcia - piękne! Michaela

    OdpowiedzUsuń
  7. Poczciwy Pan Dioniaz a zdjęcia sliczne, aż cieplej się robi na duszy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uroczy Dionizy ale kiedy tak na niego spoglądam wydaje mi się smutny . Fotki ociepliły moją dusze bo zimy mam już serdecznie dosyć ,dlaczego tak jest ,że lato i wiosna przemijają tak szybko a zima ciągnie się bez końca można cholery dostać przepraszam za wyrażenie .Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. trafiłam Tu przypadkiem, ale pozwolisz ,
    że zagoszczę na dłużej :) podoba mi się
    u Ciebie ... świetna historia z Panem Dionizym :) piękne fotki ...
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że widzę nową osobę, jest mi z tego powodu niezmiernie miło. Oczywiście, że możesz tu zostać na dłużej, bardzo proszę rozgość się i czuję się jak u siebie w domu. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  10. Wiesz najpierw kotkami mnie zaskoczyłaś teraz Dionizym, ja myślałam, że Ty na prawdę tak piszesz a tu u Ciebie bajki można poczytać!
    Super bo ja lubię bajki!
    Podobają mi się Twoje szyjątka! ;)
    Buziak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Aniołku, ja tak czasami lubię sobie odlecieć i trochę pofantazjować tylko, że zaczyna mi się to zdarzać coraz częściej i mnie to troszkę martwi.
      Bardzo się cieszę, że moje szyjątka spodobały się tam na górze czyli Aniołkom. Pozdrawiam Cię bardzo gorąco i zapraszam Cię zawsze do tego mojego zaczarowanego ogrodu.

      Usuń
  11. hola amiga.
    que bonito cuento y que bonito el muñeco dionisio.
    espero poder ver su nieto.
    besos
    tu amiga española.
    Anna,.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dionizego to i ja bym wypożyczyła ,jest słodziutki.Opowiadanie bardzo ciekawe.Zdjęciami mnie załatwiłaś,uwielbiam Grecję,pięęęęknie tam!!!Pozdrawiam i dziękuję za miłe chwile tutaj.

    OdpowiedzUsuń
  13. Hello Anna,

    What is your elefanth beatyful! Nice foto's.

    Goodbye Hannie

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie u Ciebie! a ja właśnie mam zamiar dzisiaj zacząć szyć takiego słonika:) jak widziałaś u mnie żyrafę mam już za sobą, a nawet kilka, a te zdjęcia z Grecji - u mnie na blogu jest kilka z tego samego miejsca! Gramvousa i Balos, rajskie zakątki świata! Pozdrawiam serdecznie i cieszę sie, że do Ciebie trafiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo mi miło widzieć nowego gościa w moim ogrodzie:)
    Kochana u Ciebie również mi się bardzo podoba a Grecja przyznam szczerze, jest bardzo piękna.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniała historia :), nie zastanawiałaś się Aniu nad pisaniem książek dla dzieci :) ? Pan Dionizy wygląda przesympatycznie :) A jeśli chodzi o zdjęcia to piękne ujęcia - śliczne widoki mogłaś podziwiać pozazdrościć :)
    Ps. Urzekły mnie te różowe ptaszki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Alicjo bardzo się cieszę, że Pan Dionizy Ci przypadł do gustu szkoda tylko, że nie miałaś okazji Go poznać to naprawdę sympatyczny starszy pan. A co do zdjęć to dwie karty było mi mało, ale teraz w takie szare dni przenoszę się wspomnieniami w te cudowne miejsca. Pozdrawiam serdecznie a ptaszki są z Almi decor.

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj, wylewasz balsam na moje serce. Jak się człowiek napatrzy na Twoje fotki i poczyta od Dionizym, to tak jakby na prawdę przenióśł sie do jakiejś inne, lepszej krainy :) Piękności wychodzą spod Twoich rąk i zazdroszczę, tym bardziej, że moja maszyna się zppsuła, gdy byłam w trakcie szycia prezentu. I tak moje maleństwo musi poczekać jeszcze trochę na niespodziankę, a szkoda :( A na Twojego boćka czekam niecierpliwie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo się cieszę, że choć troszkę poprawiłam Ci humor:) Co do boćka to niedługo skrzydło się zagoi i zrobimy mu sesję zdjęciową. Bardzo mi przykro co do Twojej maszyny, zawsze tak bywa kiedy nam na czymś bardzo zależy to los lubi się przeciwstawić. Pozdrawiam i całuję dziewczynki.

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne mi się czytało,szkoda że ta opowieść była taka krótka:)Uroczy ten Pan Dionizy:)

    OdpowiedzUsuń
  21. jaka fajna historia pana Dionizego ;) no ale skoro teraz podróżuje i ma wolne, to znaczy, że udała mu się emerytura ;) A w ogóle to straszna, kochana poczciwota z niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Tak tak dostał jeszcze odprawę i zasłużoną nagrodę, bo uwierzcie mi drugiego takiego ze świecą szukać. Już się zastanawiam co będzie jak śniegi stopnieją i trzeba będzie zabrać się za mój ogród, sama sobie nie poradzę a co ze zwierzaczkami, jest ich przecież coraz więcej.
    Zaraz siadam i piszę ogłoszenie:
    Zatrudnię ogrodnika od zaraz....
    Pozdrawiam Was dziewczyny i wielkie dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo fajnie tu u Ciebie, ala oka i dla duszy.
    Dionizy jest fantastyczny:)
    pozdrawiam goraco

    OdpowiedzUsuń
  24. Pan Dionizy jest obłędny:)
    Do wiaderka przydały by mu sie miniaturowe grabki.
    Bajka, nie bajka… fajnie jest pomarzyć o podróżowaniu na emeryturze :D
    Zdjęcia bajkowe!

    OdpowiedzUsuń
  25. Pan Dionizy uroczy! Naszła mnie wielka ochota na stworzenie własnego słonika ogrodnika... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Das sind seeeehr schöne Dinge die Du machst. Ich freu mich immer wenn ich hier im Netz auf andere kreative Geister treffe und werd gern wieder bei Dir reinschauen. Vielleicht klickst Du auch mal bei mir, ich freu mich drauf ;-))
    Liebe Rosaliegrüße∙∙♥♥∙∙

    OdpowiedzUsuń
  27. preciosa historia, el elefante muy bonito y las fotos como siempre maravillosas.BESOS

    OdpowiedzUsuń
  28. Pan Dionizy jest cudny ;-) Przeczytałam jednym tchem ;-) Pięknie to wymyśliłaś ii skomponowałaś ;-) Śliczne zdjęcia ;-)Pan Dionizy ma bardzo gustowny strój ;-)
    Serdecznie pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Pan Dionizy jest genialny - i tak historia urocza:) Pozdrawiam Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  30. Pan Dionizy wybrał dobre miejsce na odpoczynek, usiądzie w kafenionie przy szklaneczce wody i będzie grzał stare kości:)

    Cudne te ptaszynki u jego stóp.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuje za wasze ciepłe komentarze :*